-Jeszcze nie pojechałaś ? - zapytała i wyciągnęła mleko z lodówki . Była szczupłą , niską kobietą o ciemnych loczkach .Możemy się tylko domyślać że nasz ojciec był wysokim blondynem , bo wtedy mogłybyśmy zrozumieć po kim odziedziczyłyśmy te cechy .
-Mam odprawę za 3 godziny .
-Aha - powiedziała odgryzając kawałek bułki z serem .
-Ale wiesz , skoro tak bardzo chcesz żeby mnie już tu nie było to pójdę się jeszcze raz pożegnać z Martą i Dominikiem . Chociaż oni będą tęsknić . - powiedziałam i chwyciłam torebkę ze stołu . -Kocham cię mamo . - rzekłam i wyszłam z domu ciągnąc za sobą walizkę . Pokierowałam się w stronę domu mojego przyjaciela . Wiedziałam że mogę do niego przyjść , zawsze tak było . Najchętniej broniłby mnie przed całym światem .
Otworzył drzwi cały uśmiechnięty .
-Weranda czy mój pokój ? -zapytał .
-Weranda . Zaraz zadzwonię po Martę . -odrzekłam i usiadłam na drewnianej bujanej ławce . Dominik usiadł obok mnie .
-I jak ? Przed wyjazdem w wielki świat ?
-Wiesz z jednej strony cieszę się że stąd wyjeżdżam , bo nie mam siły na humory mojej mamy , ale z drugiej strony nie wiem co z nią będzie .
-Nic z nią nie będzie , uwierz mi . - powiedział i objął mnie ramieniem .
-A jak znowu zacznie pić ?
-Nie będzie . - powiedział zatapiając twarz w moich włosach . - Obiecuję ci to .
Przytuliłam go .
-Dziękuję ci . - przyciągnęłam go mocniej do siebie .
-No no pożegnalny przytulas beze mnie !? - powiedział piskliwy głos mojej cudownej przyjaciółki . Natychmiastowo oderwałam się od Dominika i popędziłam w jej stronę . Przytuliłam ją jakbym miała nigdy więcej jej nie spotkać .
-No już , już Ols . Daj spokój bo się rozpłaczesz . - wtuliłam się mocniej w jej ramię .
-Wiesz Marta na to już za późno - zaśmiał się Dominik patrząc na nas . Po kilku chwilach stanęłam na przeciw niej .
-No to mamy dla ciebie prezent kochana - powiedziała Marta . Zaraz obok mnie pojawił się Dominik z ładnie zapakowanym pudełeczkiem . -Otwórz no !
-No spokojnie , spokojnie . - powiedziałam i zaczęłam rozrywać papier. Dostałam nowy aparat .
-Dziękuję . Nie musieliście !
-Ale chcieliśmy - powiedział Dominik - A teraz pamiątkowe zdjęcia . - zaśmiał się i zbliżył się lekko do Marty . I tak powstały te zdjęcia . :
Niestety czas dobiegał końca , musiałam już jechać . Przytuliłam każdego z osobna .
-Kochamy cię Olaaa - powiedziała cicho marta .
-Nooo i to jak blondasie . - powiedział Dominik i uścisnął mnie po raz kolejny .
Tuż po chwili pod jego dom zajechała taksówka .
-No to na razie . - powiedziałam i wsiadłam do samochodu .
-Gdzie sobie pani życzy - powiedział miło pan za kierownicą .
-Lotnisko . - odrzekłam .
Wiózł mnie na miejsce około 15 minut . Nie mogłam się już doczekać . Ania i to wszystko .... Było jak spełnienie najbardziej skrytych marzeń . Wysiadłam i pociągnęłam walizki przez szklane drzwi . Stanęłam na chwilę .
-Pasażerowie oczekujący na lot do Londynu proszeni na odprawę .
Ruszyłam z miejsca i przeszłam przez kolejne drzwi , bez żadnych przeszkód przeszłam odprawę i wyruszyłam w drogę do Londynu ...


Ooo, muszę Ci powiedzieć, że historia zapowiada się bardzo ciekawie! :)
OdpowiedzUsuńJuż mnie zaintrygowałaś! :)
Nie mogę się doczekać dalszych losów bohaterów! ♥
A rozdział oczywiście świetny! :D
Pozdrawiam ciepło i życzę dalszej weny! ♥
marrymeharrystyles.blogspot.com/