Obserwatorzy

poniedziałek, 4 lutego 2013

rozdział 2 .

Od samego rana krzątałam się po domu . Moja mama nawet nie wstała żeby się ze mną pożegnać . Tłumaczyła się tym , że za bardzo by się rozkleiła i jeszcze nie pozwoliłaby mi jechać . Tak szczerze robiła tak zawsze . Powiedziała tak samo Sebastianowi 7 lat temu  , Julii 5 lat temu i Ani 3 lata temu . Teraz mówiła to mi . Ubrałam się wygodnie i zniosłam walizki na dół do przedpokoju . Zostawiłam ją tam i weszłam do kuchni . Zrobiłam sobie tosta  i wlałam do szklanki sok pomarańczowy . Usłyszałam trzask zamykanych drzwi i do kuchni weszła moja mama . 
-Jeszcze nie pojechałaś ? - zapytała i  wyciągnęła mleko z lodówki . Była szczupłą , niską kobietą o ciemnych loczkach .Możemy się tylko domyślać że nasz ojciec był wysokim blondynem , bo wtedy mogłybyśmy zrozumieć po kim odziedziczyłyśmy te cechy . 
-Mam odprawę za 3 godziny . 
-Aha - powiedziała odgryzając kawałek bułki z serem . 
-Ale wiesz , skoro tak bardzo chcesz żeby mnie już tu nie było to pójdę się jeszcze raz pożegnać z Martą i Dominikiem . Chociaż oni będą tęsknić . - powiedziałam i chwyciłam torebkę ze stołu . -Kocham cię mamo . - rzekłam i wyszłam z domu ciągnąc za sobą   walizkę . Pokierowałam się w stronę domu mojego przyjaciela . Wiedziałam że mogę do niego przyjść , zawsze tak było . Najchętniej broniłby mnie przed całym światem . 
Otworzył drzwi cały uśmiechnięty . 
-Weranda czy mój pokój ? -zapytał . 
-Weranda . Zaraz zadzwonię po Martę . -odrzekłam i usiadłam na drewnianej bujanej ławce . Dominik usiadł obok mnie . 
-I jak ? Przed wyjazdem w wielki świat ?
-Wiesz  z jednej strony cieszę się że stąd wyjeżdżam , bo  nie mam siły na  humory mojej mamy , ale z drugiej strony nie wiem co z nią będzie . 
-Nic z nią nie będzie , uwierz mi .  - powiedział i objął mnie ramieniem . 
-A jak znowu zacznie pić ? 
-Nie będzie . - powiedział zatapiając twarz w moich włosach . - Obiecuję ci to . 
Przytuliłam go . 
-Dziękuję ci . - przyciągnęłam go mocniej do siebie . 
-No no pożegnalny przytulas beze mnie !? - powiedział piskliwy głos mojej cudownej przyjaciółki . Natychmiastowo oderwałam się od Dominika i popędziłam w jej stronę . Przytuliłam ją jakbym miała nigdy więcej jej nie spotkać . 
-No już , już Ols . Daj spokój bo się rozpłaczesz . - wtuliłam się mocniej w jej ramię . 
-Wiesz Marta na to już za późno - zaśmiał się Dominik patrząc na nas . Po kilku chwilach stanęłam na przeciw niej .
-No to mamy dla ciebie prezent kochana - powiedziała Marta . Zaraz obok mnie pojawił się Dominik z ładnie zapakowanym pudełeczkiem . -Otwórz no !
-No spokojnie , spokojnie . - powiedziałam i zaczęłam rozrywać papier. Dostałam nowy aparat . 
-Dziękuję . Nie musieliście ! 
-Ale chcieliśmy - powiedział Dominik - A teraz pamiątkowe zdjęcia . - zaśmiał się i zbliżył się lekko do Marty . I tak powstały te zdjęcia . : 










Niestety czas dobiegał końca , musiałam już jechać . Przytuliłam każdego z osobna . 
-Kochamy cię Olaaa  - powiedziała cicho marta . 
-Nooo i to jak  blondasie . - powiedział Dominik i uścisnął mnie po raz kolejny . 
Tuż po chwili pod jego dom zajechała taksówka . 
-No to  na razie . - powiedziałam i wsiadłam do samochodu . 
-Gdzie sobie pani życzy - powiedział miło pan  za kierownicą . 
-Lotnisko . - odrzekłam . 
Wiózł mnie na miejsce około 15 minut . Nie mogłam się już doczekać . Ania i to wszystko .... Było jak spełnienie najbardziej skrytych marzeń .  Wysiadłam i pociągnęłam walizki przez szklane drzwi . Stanęłam na chwilę . 
-Pasażerowie oczekujący na lot do Londynu proszeni na odprawę . 
Ruszyłam z miejsca i przeszłam przez kolejne drzwi , bez żadnych przeszkód przeszłam odprawę i wyruszyłam w drogę do Londynu ... 

1 komentarz:

  1. Ooo, muszę Ci powiedzieć, że historia zapowiada się bardzo ciekawie! :)
    Już mnie zaintrygowałaś! :)
    Nie mogę się doczekać dalszych losów bohaterów! ♥

    A rozdział oczywiście świetny! :D

    Pozdrawiam ciepło i życzę dalszej weny! ♥
    marrymeharrystyles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń